Pokazywanie postów oznaczonych etykietą varia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą varia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 maja 2010

Historia z murem berlińskim w tle

Po projekcji filmu "GOOD BYE,LENIN!" Beckera wspominałam o innej produkcji poruszającej temat  muru berlińskiego



Zapraszam do zapoznania się z Historią ukazaną z perspektywy małych, kicających, długouchych stworzeń. 

Przed Państwem "Królik po berlińsku" Bartosza Konopki.














Ciekawa jestem Waszych opinii :D

piątek, 14 maja 2010

"Candy" Kevina Brooksa w interpretacji gimnazjalistów


Dwa miesiące intensywnej pracy, potu, łez oraz ... nie, na szczęście obyło się bez krwi ;) - i oto 7 maja w pszowskim MOK-u miała miejsce premiera sztuki pt. "Candy".



Książka Brooksa, na kanwie której powstał nasz spektakl, to historia nastoletniej narkomanki, Candy. Pewnego dnia na jej drodze staje Joe...



 Spotkanie na dworcu:


  Pierwsza rozmowa:

Na ulicach Londynu:

Iggy i Candy w melinie:

Gina pełni obowiązki starszej siostry, czyli: "Joe, co ty robisz?! Zwariowałeś?!"



Rozmowy o nałogu:


Iggy przyjeżdża po swoją własność:


I wreszcie:


Dziękuję za współpracę ekipie... jak to się nazwaliśmy? Profesjonalnych amatorów? :D 



Ali Pietrzak - odtwórczyni roli Giny i jednocześnie autorce scenariusza, która dzielnie znosiła kolejne zmiany, jakim poddawano tekst sztuki.
Julii Fudalej (Candy) i Michałowi Klubie (Joe), którzy wcielili się w główne role. Julia poradziła sobie świetnie  z pamięciowym opanowaniem przeeeeobszernego tekstu, Michał  uczył się roli i spędzał czas na próbach w najgorętszym dla trzecioklasistów okresie: tuż przed egzaminami gimnazjalnymi.
Sebastianowi Pustelnikowi - za pomysły, wprowadzany element twórczego chaosu ;)  i zaangażowanie w postać  Iggy'ego - dilera i "opiekuna" Candy
Arturowi Frankowskiemu i Szymonowi Piechaczkowi, którzy zmierzyli się z ciężarem ról  narkomanów grasujących ciemną nocą po londyńskich ulicach.
Amadeuszowi Gontarczykowi - ochroniarzowi narkotykowego bossa i specowi od węzłów ;) 
  
oraz ekipie technicznej:  
Dawidowi Skóreckiemu, Dawidowi Wiertelakowi  i Przemkowi Glencowi (światło i nagłośnienie),  
Darkowi Mandryszowi oraz Szymonowi Markowi (efekty specjalne), który wspierał nas mimo choroby.
Wiktorii Fibic - pomysłodawczyni plakatu, specowi od charakteryzacji, która ostatecznie podjęła się odpowiedzialnej roli suflera ;) oraz Karolinie Cieślik - współautorce  plakatu zapowiadającego  sztukę. 

Ze względu na wielość miejsc akcji zdecydowaliśmy się na pionierskie - w naszych warunkach -  wykorzystanie możliwości, jakich dostarcza współczesna technika. Zamiast tradycyjnej scenografii posłużyliśmy się - co widać na niektórych zdjęciach -  rzutnikiem multimedialnym. 
I w tym miejscu wielkie, wielkie podziękowania dla Dyrektora MOK-u, Pana Michała Lorka i pracowników obsługi technicznej: bez ich pomysłowości,  zaangażowania i pomocy nie zdziałalibyśmy wiele.

czwartek, 13 maja 2010

Magia Słowa

Żuczki Drogie!



Dzisiaj kolejna zagadka z serii "ależeocochodzi?!"
Uwaga:

Doskonale, mam nadzieję - proszę mnie nie wyprowadzać z błędu - kojarzycie postać Josepha von Eichendorffa.
Tak, tak...  To ten niemieckojęzyczny poeta spod Raciborza. 

Wspomniany mistrz pióra popełnił swego czasu utwór pt. "Czarodziejska różdżka":


W rzeczach wszystkich pieśń uśpiona
Śni o śpiewie w ciszy snów.
Świat czarowną pieśń wykona,
Gdy go zbudzisz magią słów.
  
[tł. ks. Jerzy Szymik]
Pytanie brzmi: dlaczego przytoczony wiersz mógłby się spodobać tytułowemu bohaterowi  oglądanego przez Was ostatnio  filmu?
Nagroda czeka na autora pierwszego komentarza zawierającego poprawną odpowiedź. 


I już zupełnie poza tematem...

Na pierwszej fotografii oczywiście ruiny łubowickiego pałacu. 



Poniżej - tablica pozwalająca wyobrazić sobie, jak wyglądał budynek w czasach świetności:  



Aleja Zajęcza, którą z pewnością przechadzał się poeta:


Okolice pałacu oglądane z tarasu widokowego:


Młyn. Tu mieszkało dziewczę, które złamało młodemu Eichendorffowi serce:


Ojciec dziewczęcia zdecydował, że zubożały arystokrata nie jest odpowiednią partią dla pięknej młynareczki: nie wniesie ani majątku, ani tężyzny fizycznej niezbędnej przy pracy w młynie. No i, jak mawia klasyk, zonk.. .;)
Owocem zawodu miłosnego jest utwór "Złamany pierścionek":

Jest chłodna hen dolina,
Tam wodny chodzi młyn,
Zniknęła ma dziewczyna,
Co dom swój miała w nim.

Być wierną ślubowała,
Pierścionek od niej mam,
Lecz słowo swe złamała
I pękł pierścionek sam.

Chcę na mej lutni grając
W daleki ruszyć świat
I pieśni me śpiewając
Wędrować pośród chat.

wtorek, 11 maja 2010

Czyste szaleństwo według Emily Dickinson

Much Madness is divinest Sense


Czyste Szaleństwo to najwyższy Rozum -
Gdy je przeniknąć Zrozumienia błyskiem -
A czysty Rozum to upadek w Obłęd -
Lecz Większość - jak we Wszystkim -
Narzuca swoje Kategorie -
Przyjmij je - jesteś Normalny -
Odrzuć - czekają na Furiata

Kajdany i Kaftany -
[tł. Stanisław Barańczak]
Więcej wierszy Emily Dickinson znajdziesz tutaj
W interpretacji współczesnych artystów słowa dziewiętnastowiecznej amerykańskiej poetki brzmią tak:


środa, 16 grudnia 2009

Zostaną po nas tylko guziki...

Jacek Kaczmarski



BALLADA KATYŃSKA


Ciśnie się do światła niby warstwy skóry
Tłok patrzących twarzy spod ruszonej darni.
Spoglądają jedna zza drugiej - do góry -
Ale nie ma ruin. To nie gród wymarły.


Raz odkryte - krzyczą zatęchłymi usty,
Lecą sobie przez ręce wypróchniał w środku
W rów, co nigdy więcej nie będzie już pusty -
Ale nie ma krzyży. To nie groby przodków.


Sprzączki i guziki z orzełkiem ze rdzy,
Po miskach czerepów - robaków gonitwy,
Zgniłe zdjęcia, pamiątki, mapy miast i wsi -
Ale nie ma broni. To nie pole bitwy.


Może wszyscy byli na to samo chorzy?
Te same nad karkiem okrągłe urazy
Przez które do ziemi dar odpłynął boży -
Ale nie ma znaków, że to grób zarazy.



Jeszcze rosną drzewa, które to widziały,
Jeszcze ziemia pamięta kształt buta, smak krwi.
Niebo zna język, w którym komendy padały,
Nim padły wystrzały, którymi wciąż brzmi.


Ale to świadkowie żywi - więc stronniczy.
Zresztą, by ich słuchać - trzeba wejść do zony.
Na milczenie tych świadków może pan ich liczyć -
Pan powietrza i ziemi i drzew uwięzionych.



Oto świat bez śmierci. Świat śmierci bez mordu,
Świat mordu bez rozkazu, rozkazu bez głosu.
Świat głosu bez ciała i ciała bez Boga,
Świat Boga bez imienia, imienia - bez losu.



Jest tylko jedna taka świata strona,
Gdzie coś, co nie istnieje - wciąż o pomstę woła.
Gdzie już śmiechem nawet mogiła nie czczona,
Dół nieominięty - dla orła sokoła...



"O pewnym brzasku w katyńskim lasku
Strzelali do nas Sowieci..."


Posłuchać możesz tutaj.


Warto wysłuchać również tego utworu:
Katyń 1940 (ballada)

Wieczór filmowy :)

Dziękuję za mile spędzony wieczór :)
III c, III e - jesteście WIELCY! :D 


Oto zagadka związana z jednym z filmów: z którym? Cóż to takiego? Na odpowiedzi czekam do czwartku, 17 grudnia. Kto pierwszy, ten lepszy ;)






poniedziałek, 30 listopada 2009

Kilka słów o starości

Wielkimi krokami zbliża się koniec 2009 roku, a wraz z nim czas rachunku sumienia i podsumowania minionych dwunastu miesięcy.
Już niedługo obudzimy się starsi, mądrzejsi...
;)
O starości jako takiej większość z nas nie myśli, ale kto wie? Może zastanawiają się nad nią autorzy Waszych testów gimnazjalnych?
Starość może przybierać drapieżne, budzące wstręt i politowanie oblicze starego Harpagona.
Może budzić niekłamane współczucie. Pamiętacie historię staruszka, którego hiszpańska wojna domowa pozbawiła domu i zmusiła do tułaczki, a który zupełnie nie rozumiał, czym sobie na to zasłużył? Przecież tylko opiekował się swoimi zwierzętami...
Może wreszcie przypominać, że człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać, jeśli on sam tego nie zechce. Stary Santiago odnosi zwycięstwo nad swoimi słabościami, przypisywanym mu pechem, ludzkimi językami.

Motyw starości w poezji:

Anna Świrszczyńska, Spojrzenia

Młodzi chłopcy spojrzeli przechodząc
na starą kobietę

I w oka mgnieniu
rozdeptali ją jak robaka
spojrzeniami

Julian Tuwim, Staruszkowie

Patrzymy sobie na ulicę
Przez wpółrozwartą okiennicę.

W czółka całujem cudze dziatki
I podlewamy w oknach kwiatki.

Żyjemy sobie, jak Bóg zdarzy.
Zrywamy kartki z kalendarzy.

Małgorzata Hillar, Dziękuję Ci Panie

że dałeś mi
na stare lata
dar zdumiewania się

że kiedy dotykam drzewa
rosnącego pod moim oknem
nie mówię
no cóż to tylko pospolity kasztan
lecz szepczę w zachwycie
to cud

a gdy zbliża się do mnie
mała dziewczynka
nie stwierdzam
to przecież tylko zwyczajne dziecko
moja wnuczka
lecz myślę zdumiona
to cud

Pragnęłabym
abym patrząc w lustrze na siebie
starzejącą się kobietę
której tak często nie lubię
mogła powiedzieć z radością
to cud że jestem


I na koniec filmik, który zauroczył mnie swoim klimatem:



wtorek, 24 listopada 2009

W czasie deszczu dzieci się nudzą...

Pchnąć w tę łódź jeża lub ośm skrzyń fig.

To zdanie jest pangramem. Zawiera wszystkie 32 litery polskiego alfabetu, przy czym każda z nich użyta jest tylko raz.



Pangram (gr. pan gramma - każda litera) – krótkie zdanie zawierające wszystkie litery danego języka. Może stanowić zabawę słowną, często jest jednak również wykorzystywane do sprawdzania poprawności danych tekstowych, poprawności wyświetlania lub drukowania znaków itp. Szczególnie dopracowane pangramy zawierają każdą literę tylko w jednym wystąpieniu.

cyt. za: Wikipedia

czwartek, 24 września 2009

"Pieprz i wanilia" - moja podróż w świat dzieciństwa :)

Kto kojarzy? Pewnie nikt.

Elżbieta Dzikowska i Tony Halik przemierzali świat, uwieczniając to, co zobaczyli, na taśmie filmowej i fotograficznej kliszy. Zgromadzone materiały, okraszone odautorskim komentarzem, pokazywały małej Ewie ;) świat.

Tutaj: http://www.tvp.pl/styl-zycia/podroze/pieprz-i-wanilia znajdziecie m.in. kilka odcinków programu.
Na zachetę:



Dla zainteresowanych:
16.10.2009 o godzinie 17.30 w Teatrze Ziemi Rybnickiej odbędzie się spotkanie z Elżbietą Dzikowską.
Szczegóły: http://www.kultura.rybnik.pl/dzikowska.html

Książki jej autorstwa:


Niełatwo być Indianinem
Limańskie ABC

Tropem złota
Hombre
Vilcabamba - ostatnia stolica Inków
Czarownicy

Jest też cos dla miłośników stron rodzinnych. Mowa o serii Groch i Kapusta. Podróżuj po Polsce!

niedziela, 20 września 2009

Wyzwolona wyobraźnia



Powyżej Salvadore Dali, niżej zaś... Nie ;)



Ewentualnym miłośnikom słowa pisanego gorąco polecam utwór " Rycerz nieistniejacy" autorstwa Italo Calvino. To groteskowo-fantastyczna opowieść o takim jednym, co jest, choć go nie ma...
(Króciutka opowieść ;) )

Turpizm

Post dedykowany klasom trzecim w związku z poruszanym na lekcjach zagadnieniem piękna i brzydoty. Pojawiło się pojęcie turpizmu. Wierszowi przyjrzymy się na lekcji, tymczasem...nieco inne spojrzenie na utwór Stanisława Grochowiaka:


Koszmarek klas drugich, czyli recytujemy "Inwokację"...

Tia...

Tymczasem coś dla ucha:

Klasycznie (interpretacja Michała Żebrowskiego)

michał Żebrowski - inwokacja

I nieco inaczej:



I jeszcze wersja unplugged:

piątek, 5 czerwca 2009

Marionetki

Może Szanowni Drugoklasiści jeszcze pamiętają ów fragment:

Fraszki to wszytko, cokolwiek myślemy,

Fraszki to wszytko, cokolwiek czyniemy;

(...)

Naśmiawszy się nam i naszym porządkom,

Wemkną nas w mieszek, jako czynią łątkom.

Warta uwagi ilustracja:


niedziela, 24 maja 2009

Beksiński

Zdzisław Beksiński... Jedyny Europejczyk mający stałą ekspozycję w muzeum sztuki w japońskiej Osace.

Strona z pracami Mistrza: http://flash.beksinski.com.pl/

wtorek, 24 marca 2009

"Jasminum": o tajemnicy, miłości i dziecięcej ciekawości

Gdyby ktoś cierpiał na bezsenność, gorąco polecam!

Rzecz dzieje się w klasztorze. Mnisi prowadzą ciche i uporządkowane życie, wypełniają swoje obowiązki, borykają z poważnymi trudnościami finansowymi. Trzech spośród braci, Czeremchę, Czereśnię i Śliwę, cechuje rzecz niezwykła: pachną. Odziedziczyli tę właściwość po swoich poprzednikach.
Pewnego dnia spokój ten został zburzony za sprawą konserwatorki Nataszy, której zlecono odnowienie klasztornych obrazów, i jej córki, Eugenii. Przeor nie okazuje zbytniego entuzjazmu, głowę zaprząta mu sprawa o wiele ważniejsza aniżeli zabawianie gości (do tego kobiet): zbliża się dzień, w którym, wg słów proroka Barnaby, zdarzyć ma się cud...

Uwaga - wbrew pozorom nie jest to film nawołujący młodziez do wstępowania w mury klasztoru ;)

Piękna historia.
Piękne zdjęcia.
Piękna muzyka.

I to wszystko juz za niespełna pół godziny :) TP2.

niedziela, 8 marca 2009

Śmierć, podatki i...

Bez względu na wiek, pogodę, okoliczności przyrody tak zwane, zmienne koleje losu, jedno jest pewne:



]:>

Mam nadzieję, ze kiedy juz będziecie duzi i dojrzali jako te owoce pewnego jogurtu, docenicie polskie komedie z lat siedemdziesiatych i osiemdziesiątych (tego Wam i sobie zyczę).
PS. Nadal nie wiem, o co chodzi z tym "zet z kropką". To frustrujące :/

czwartek, 5 marca 2009

Nowe spojrzenie na "Antygonę"


Banialuka na nowo odkrywa Helmuta Kajzara, bielszczanina, jednego z najwybitniejszych współczesnych dramaturgów. "Antygona" Kajzara jest poetyckim przekładem tragedii Sofoklesa. Antyczna historia zobaczona współcześnie - nie tyle o władzy, co o szacunku i braku szacunku do ludzkiego ciała. Znakomite kreacje aktorskie i lalki - symbole ludzkiej bezbronności.


Helmut Kajzar Antygona (transkrypcja z Sofoklesa)
reżyseria: Bogusław Kierc
scenografia: Danuta Kierc
muzyka: Jacek Wierzchowski






wtorek, 3 marca 2009

I zapadła taka niezręczna cisza... jako rzecze klasyk ;)

Powyzej jedno z dzieł Mauritsa Cornelisa Eschera (1898- 1972). Znajdziecie je równiez w swoich podręcznikach. Moze ktoś odszuka i poda tytuł? ;)

Miłośnicy gier komputerowych pokroju "Chrono Cross" czy "Echochrom" zapewne nawet nie podejrzewają, iż jej wizualne elementy w dużym stopniu są odwzorowaniem stylu Eschera. Holender bywa przywoływany również w popularnych animacjach ("Simpsonowie" ,"Głowa rodziny"), komiksach ("Avengers") i mangach ("Cardcaptor Sakura", "Yu-Gi-Oh!"). Aluzje do jego sztuki można odnaleźć także w popularnej literaturze ("Protector" Larry'ego Nivena) i muzyce (piosenka "Escher" grupy Teenage Fanclub), nie mówiąc o całej sferze internetowego folkloru, gdzie przy pomocy Photoshopa spuścizna Eschera jest twórczo modyfikowana.
http://kulturaonline.pl/M,C,,Escher,Sztuczki,matematycznej,sztuki,tytul,artykul,5817.html - więcej informacji dla zainteresowanych.

I przypominamy sobie, czym jest intertekstualność:





piątek, 27 lutego 2009